Aferą z udziałem GetBack żyje od kilku miesięcy cała Polska, jej finałem jednak, co oczywiste, najbardziej są zainteresowane te osoby, które zainwestowały w obligacje spółki. Na początku maja Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej wydał postanowienie o wszczęciu postępowania restrukturyzacyjnego wobec spółki, plan restrukturyzacyjny przewiduje natomiast, że jedynie 65 procent obligacji zostanie spłaconych, i to bez odsetek, natomiast pozostałe zostaną zamienione na akcje. To rozwiązanie niekoniecznie satysfakcjonuje wierzycieli spółki, gdyż okazuje się, że w wielu przypadkach doszło do zainwestowania pieniędzy w obligacje GetBack na skutek przestępstwa, w takiej jednak sytuacji wierzycielom przysługują dodatkowe środki ochrony prawnej.

W przypadku GetBack mamy przede wszystkim do czynienia z tzw. misselingiem, czyli oferowaniem produktów w sposób wprowadzający w błąd klienta. Przez misseling rozumieć również należy sytuację, gdy produkt jest niedostosowany do możliwości lub potrzeb klienta.

Jeśli więc obligacje GetBack zostały klientowi sprzedane właśnie poprzez zastosowanie misselingu, bardzo możliwe, że doszło do popełnienia wówczas przestępstwa oszustwa. Zgodnie bowiem z Kodeksem karnym, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Zarzut oszustwa w przypadku GetBack bardzo często może więc być uzasadniony, wiedzieć jednakże należy, że to nie jedyne przestępstwo, którego mogli dopuścić się pośrednicy oferujący obligacje spółki.

W wielu przypadkach sprzedaży obligacji GetBack pojawia się również pytanie czy nie zostały naruszone przepisy ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Jeżeli bowiem przyjmiemy, że podczas sprzedaży obligacji GetBack doszło do doradztwa inwestycyjnego, wówczas powinna zostać podpisana z klientem stosowna umowa, a sama usługa również powinna zostać zrealizowana w oparciu o przepisy ustawy. Zgodnie z definicją zawartą w ustawie, doradztwo inwestycyjne polega na przygotowywaniu, z inicjatywy firmy inwestycyjnej albo na wniosek klienta, oraz przekazywaniu klientowi pisemnej, ustnej lub w innej formie, w szczególności elektronicznej, spełniającej wymóg trwałego nośnika, przygotowanej w oparciu o potrzeby i sytuację klienta rekomendacji, dotyczącej nabycia lub zbycia jednego instrumentu finansowego lub większej ich liczby, albo dokonania innej czynności wywołującej równoważne skutki, której przedmiotem są instrumenty finansowe, albo rekomendacji dotyczącej powstrzymania się od wykonania takiej czynności.

Przeczytaj także:

Prawne możliwości dochodzenia roszczeń dla obligatariuszy Getback – co mogą zrobić już teraz obligatariusze

Jeżeli więc instytucja finansowa posiada informacje na temat indywidualnej sytuacji finansowej klienta oraz poleca konkretne działania dotyczące instrumentu finansowego, czyli np. zakup obligacji, możemy wówczas mówić, że doszło do świadczenia usług doradztwa inwestycyjnego, nawet wówczas, gdy umowa w formie pisemnej nie została zawarta.

W takim przypadku, w związku z świadczeniem usługi doradztwa inwestycyjnego, na instytucji finansowej ciąży szereg obowiązków, usługa ta może bowiem być świadczona tylko przez licencjonowanego doradcę, doradca zaś ma obowiązek dochować należytej staranności przy podejmowanych działaniach, a więc powinien dobrać instrumenty finansowe odpowiednie dla danego klienta. W sytuacji jednak, gdy umowa o doradztwo inwestycyjne nie została zawarta, a takich przypadków będzie zdecydowanie więcej, istotne będzie czy firma udzielająca doradztwa inwestycyjnego posiadała zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego na działalność w tym zakresie.

Przeczytaj także:

Jak złożyć reklamację w sprawie obligacji GetBack?

Jeżeli bowiem takie zezwolenie zostało wydane, a mimo to firma nie zawarła z klientem umowy o doradztwo inwestycyjne, wówczas naruszone zostały przepisy powołanej powyżej ustawy, jeśli natomiast zezwolenia nie posiadała, a mimo to świadczyła usługi doradztwa, wówczas mogło dojść do popełnienia przestępstwa.

Pamiętać również należy, że poza zawiadomieniem prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w przypadku sprzedaży obligacji GetBack, klienci mogą dochodzić odszkodowania od domu maklerskiego, banku lub pośrednika, czyli podmiotu, który obligacje klientowi sprzedał. Żeby jednakże roszczenie w tym zakresie zostało uznane za zasadne, klient musi wykazać, że w jego przypadku doszło do wprowadzenia w błąd podczas oferowania usługi, umowa świadczenia doradztwa inwestycyjnego w ogóle nie została zawarta lub usługa ta świadczona była w sposób wadliwy. Zarzuty stawiane instytucji finansowej muszą zostać przez klienta udowodnione oraz musi on wykazać w jakiej wysokości poniósł z tego powodu szkodę, procesy w tym zakresie z całą pewnością nie będą więc proste, lecz może się okazać, że to jedyna droga do odzyskania zainwestowanych pieniędzy.

Zawiadomienie do prokuratury GetBack – nie tylko misseling.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *